Noga

Zeby nie bylo ze jest nudno czy monotonnie, zawsze cos sie musi wydarzyc. Oczywiscie w jak najmniej odpowiednim momencie. Tym razem, Amelia – tak, znowu Amelia- skrecila sobie noge w kostce. Jakos niezrecznie skoczyla i kostka wykrecona. Nie dosc ze ja boli, to jeszcze teraz wlasnie ma najwiecej roboty w szkole, wazne egzaminy koncowe, lacznie z AP egzaminem (klasa na poziomie college’u). Jednym slowem inne problemy na glowie. Juz nie wspomne, ze za 2 tygodnie lecimy do Hiszpanii, a tu Meli w bucie ortopedycznym! Jak na ironie losu, ostatnio jak Meli byla z Hubem w Hiszpanii – to rowniez byla w bucie, bo wtedy palce miala polamane! No po prostu uparla sie nasza Meli, ze jak jedzie do Hiszpanii to tylko i wylacznie w bucie ortopedycznym i z uszkodzonymi konczynami, a jakze;). Niefortunnie sie zlozylo, oczywiscie, ale mam nadzieje, ze do wyjazdu troche sie zagoi i moze bez tego buciora da sie podrozowac, bo ciezko jednak w nim chodzic, tym bardziej 10 godzin wysiedziec w samolocie.

W miedzyczasie odliczamy dni do powrotu tesciow. Nie ukrywam, ze ciezko bez nich ogranac cala logistyke. Pocieszam sie tylko, ze to juz ostatnie niemalze dni. Za chwile konczy sie szkola i wiekszosc zajec. Ami bedzie nadal plywala i w klubie i w szkole, Antosia rowniez bedzie chodzila na plywanie przez wakacje, moze jeszcze jakies polkolonie jej zorganizuje, wiec jezdzenia bedzie nadal troche, ale bedzie dziadek i cale to uberowanie przejmie. Czekamy wiec na zakonczenie roku i wakacje i oczywiscie na zagojenie sie powykrecanych konczyn.

One thought on “Noga

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s